img Aukcja Barrett-Jackson!
Raz w roku do dość sennej mieściny Scottsdale w Arizonie przybywa więcej odwiedzających niż liczy sobie mieszkańców. Trwającą sześć dni aukcję Barrett-Jackson odwiedza ponad 300 000 ... czytaj więcej...
img Malutki Transformer
Po pięciu sekundach ten pojazd kołowy staje się skuterem wodnym i tyle samo trwa odwrotna transformacja. Pływający quad produkowany jest przez firmę Gibbs Sports w Auburn Hills, położoną niedaleko Detroit w stanie Michigan. Pojazd rozwija prędkość... czytaj więcej...
img Po 109 latach wreszcie w domu
Najstarszy samochód, który został zbudowany przez Ford Motor Company wrócił po ponad 109. latach z powrotem do macierzystej firmy. Bill Ford, prezes koncernu i prawnuk Henry’ego Forda, wylicytował ten egzemplarz Modelu A pochodzącego z 1903 roku i podarował go...czytaj więcej...

Numer 39 Magazynu DRIVER w sprzedaży od 21.06.2017 SPIS TREŚCI wydania czerwcowego

Lekcja potęgowania – Lincoln Navigator

Jego historia rozpoczęła się w 1997 roku. Był pierwszym od 1958 roku modelem Lincolna produkowanym poza fabryką w Wixon, a także pierwszym modelem tego producenta niebędącym limuzyną, który mógł pomieścić więcej niż sześciu pasażerów. Do tego dorzućmy największą przestrzeń ładunkową i… największą masę własną w historii marki.
Tak pokrótce wygląda opis Lincolna Navigatora – SUV-a „full-size”, którego najnowsza, czwarta już generacja właśnie wjeżdża do salonów sprzedaży. W nowym modelu wszystko ma być większe, bardziej luksusowe i po prostu lepsze. Czego ma być mniej? Kilogramów, galonów spalonego paliwa i cylindrów.
Motywem do stworzenia pierwszego Navigatora była rosnąca popularność samochodów typu SUV (Sport Utility Vehicles – pojazdy sportowo-użytkowe), których w pierwszej połowie lat 90. XX wieku było na rynku już całkiem sporo – poczynając od Oldsmobile’a Bravady czy Forda Explorera, a kończąc na propozycjach europejskich, jak Range Rover.

Spersonalizowana Impala – Chevrolet Impala Sport Coupe ’59 Timeless Kustoms

To nie pierwsza Impala zbudowana przez Timeless Kustoms. Poprzedni projekt w kolorze Viper Red łączył w sobie piękną stylistykę z przełomu lat 50. i 60. ze współczesnymi komponentami, zapewniającymi świetne osiągi. Prezentowany egzemplarz jest jego ewolucją. Lepszą, dojrzalszą i szybszą. Wyeksponowano wszystkie elementy, które sprawiają, że jest to niezwykłe auto i zadbano, by było tak dobre, jak to tylko możliwe.
Jason Pecikonis od najmłodszych lat otoczony był samochodami i motocyklami. Już jako kilkuletnie dziecko najlepiej bawił się spędzając długie godziny na podłodze warsztatu ojca. Tam też po raz pierwszy zetknął się z hot rod’ami i muscle car’ami, które były częstymi gośćmi warsztatu. Tylko kwestią czasu było, kiedy zapała miłością do tych intrygujących aut. Pasja pojawiła się dość szybko. Ciekawy wszystkiego Jason patrzył na to co robi ojciec, zadawał wiele pytań i jako nastolatek rozpoczął pracę w rodzinnym warsztacie.

Przybysz z kosmosu – Buick Y-Job z 1938 roku

Trudno sobie dziś wyobrazić jakikolwiek poważny salon samochodowy bez obecności concept car’ów. Prototypy, wykorzystywane przez producentów jako laboratoria na kołach, stały się ważnym narzędziem do badania reakcji potencjalnych nabywców na prezentowane w nich nowości techniczne i stylistyczne. Stanowią podstawę do podejmowania decyzji, dotyczących przyszłych, seryjnych modeli.
Samochody koncepcyjne nigdy nie są przystosowane do masowej produkcji i często nie wychodzą poza etap pełnowymiarowej makiety. Jeśli prototyp jest zapowiedzią wprowadzenia na rynek nowego modelu, możemy być pewni, że zostanie poddany znacznym modyfikacjom, które zapewnią odpowiednią ergonomię, spełnienie ostrych przepisów dotyczących bezpieczeństwa, jak też znacznie ograniczą koszty produkcji. Niektóre z nich zostają zapomniane niemal od razu po prezentacji, inne trwale zapisują się w historii motoryzacji.

Żywa legenda – 60-lecie Harleya-Davidsona Sportstera

Na początku trzeba stwierdzić, że Sportster, uwzględniając jego wszystkie zalety, jest motocyklem jednak za mało docenianym. Może wynika to z faktu, że na liście produktów Harleya zajmuje miejsce jednego z tańszych produktów (obok modelu Street 750). To po części przylepia mu etykietę motocykla dla debiutantów. Jego (relatywnie) niska cena i łatwość obsługi sprawiają, że ​​Sportster jest przeważnie początkowym wyborem wśród bogatej palety produktów firmy z Milwaukee. Jednak to wcale nie oznacza, że jego brzmienie i osiągi znacznie odbiegają od większych Harleyów. Już nie wspominając o tak trudno mierzalnym „parametrze” jak radość z jazdy.
Jeśli głębiej sięgniemy do historii firmy Harley-Davidson, to musimy stwierdzić, że to właśnie Sportster jest najdoskonalszym przedstawicielem oryginalnego DNA tego tradycyjnego producenta. Pamiętajmy, że pierwsze Harleye były tak właściwie rowerami do których „doczepiono” silnik, a więc były konstrukcjami lekkimi i główny nacisk konstruktorów kładziony był na łatwą obsługę i prowadzenie.

W wydaniu 39 również piszemy o:

Starter • Lekcja potęgowania Lincoln Navigator Driverowe nowości • Spersonalizowana Impala Chevrolet Impala Sport Coupe ’59 Timeless Kustoms Samochód z przeszłością Ford Crown Victoria LTD Station Wagon z 1989 roku Epokowy model Cadillac Series 62 z 1948 roku Przybysz z kosmosu Buick Y-Job z 1938 roku Ogłoszenia Driverowe refleksje Samochody godne Oscara Wystawa pełna superlatyw Techno-Classica Wszystko w największym porządku Aukcja Mecum w Kissimmee na Florydzie (cz.2) Niedoceniane muscle car’y Oceanarium General Motors Chevrolet Corvette Mako Shark i Manta Ray Jeszcze jeden powód, by polubić Kalifornię Autorama w Sacramento Żywa legenda 60-lecie Harleya-Davidsona Sportstera  W następnym numerze

Współpracują z nami:

Tuning And Furious

Portal www.roadking.pl